Ankieta

Chciałbyś wyjechać do pracy za granicę?:

Kursy walut NBP

ECO Certyfikat Platynowe praktyki Studenckie
oferty pracy

Jakiej pracy szukasz?
zawód, stanowisko, słowo kluczowe

Gdzie?
miejscowość lub województwo


Oferty pracy
powered by Jobrapido
Rekomendowane Firmy

Kto nas przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 170 gości.

Ten Bulterier wraca - ma węszyć, szczuć i gryźć

NaszaPolska.eu

Jarosław Kaczyński ma dla Jacka Kurskiego nowe zadanie. Zanim jednak partyjny bulterier znów pokaże kły, musi w ramach tresury dostać od prezesa lekcję posłuszeństwa - pisze Aleksandra Pawlicka w tygodniku "Wprost".

W PiS zaczęły się rozliczenia. Jarosław Kaczyński przytarł już nosa Markowi Migalskiemu, Elżbiecie Jakubiak, a teraz Jackowi Kurskiemu. Najpierw zmienił status partii tak, by eurodeputowany nie mógł być szefem regionu, po czym rozwiązał partyjne struktury na Pomorzu, gdzie Kurski od lat pełnił funkcję lidera.

- Prezes postanowił trzymać Kurskiego na smyczy. Pokazać mu, że jak będzie próbował kąsać, to go poszczuje - mówi "Wprost" jeden z ważnych polityków PiS. O co poszło? Jacek Kurski popełnił ostatnio błąd. Podczas obchodów 30. rocznicy Porozumień Sierpniowych podsunął Kaczyńskiemu ściągę z ripostą na wystąpienie Henryki Krzywonos. Wyszło na to, że Kurski próbuje dyktować Kaczyńskiemu co ma powiedzieć. Prezes powiedział swoje, a następnego dnia rozwiązał struktury partyjne na Pomorzu.

"Ma dziobać, kąsać, węszyć, szczuć. Byle skutecznie"
"Ma dziobać, kąsać, węszyć, szczuć. Byle skutecznie" (fot. PAP / Tomasz Gzell)

* "Czego pan się tak naprawdę boi, panie Kaczyński?"
* Zatrzymano mężczyznę, który dźgnął nożem 12-latkę
* "J. Kaczyński został wrobiony w wybory prezydenckie"
* Lech Kaczyński ochronił Kwaśniewskiego przed trybunałem
* Zięć Lecha Kaczyńskiego pomagał w ułaskawieniu

Jarosław Kaczyński ma dla Jacka Kurskiego nowe zadanie. Zanim jednak partyjny bulterier znów pokaże kły, musi w ramach tresury dostać od prezesa lekcję posłuszeństwa - pisze Aleksandra Pawlicka w tygodniku "Wprost".

W PiS zaczęły się rozliczenia. Jarosław Kaczyński przytarł już nosa Markowi Migalskiemu, Elżbiecie Jakubiak, a teraz Jackowi Kurskiemu. Najpierw zmienił status partii tak, by eurodeputowany nie mógł być szefem regionu, po czym rozwiązał partyjne struktury na Pomorzu, gdzie Kurski od lat pełnił funkcję lidera.

- Prezes postanowił trzymać Kurskiego na smyczy. Pokazać mu, że jak będzie próbował kąsać, to go poszczuje - mówi "Wprost" jeden z ważnych polityków PiS. O co poszło? Jacek Kurski popełnił ostatnio błąd. Podczas obchodów 30. rocznicy Porozumień Sierpniowych podsunął Kaczyńskiemu ściągę z ripostą na wystąpienie Henryki Krzywonos. Wyszło na to, że Kurski próbuje dyktować Kaczyńskiemu co ma powiedzieć. Prezes powiedział swoje, a następnego dnia rozwiązał struktury partyjne na Pomorzu.

- Chodzi o lekcję pokory. Prezes chce sprawdzić Kurskiego, chce zobaczyć czy skarcony nie zmieni frontu. W końcu zmieniał już partię parę razy - mówi "Wprost" ważny polityki PiS. Kurski jako specjalista od kampanii wyborczych może być przydatny w partii, pod warunkiem, że będzie lojalny wobec partii. - Na to właśnie liczy Kaczyński w nadchodzących wyborach - ocenia kolega Kurskiego. - Kura, bo tak go między sobą nazywamy, to nasz PiS-owski Palikot. Ma dziobać, kąsać, węszyć, szczuć. Byle skutecznie

Eurodeputowany Jacek Kurski nie ukrywa, że jest zainteresowany głównie polską polityką - Myślę, że mam szansę odegrać w niej poważną rolę. Jeśli PiS wygra te wybory, będę jak zawsze do dyspozycji prezesa - deklaruje. Całkiem niedawno powiedział też: "Wszyscy którzy mówią, że ktoś chce podnieść ręką na Jarosława Kaczyńskiego, muszę wiedzieć, że Jacek Kurski mu tę rękę obetnie".

Więcej: Wprost

dodajdo

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania