Ankieta

Chciałbyś wyjechać do pracy za granicę?:

Kursy walut NBP

ECO Certyfikat Platynowe praktyki Studenckie
oferty pracy

Jakiej pracy szukasz?
zawód, stanowisko, słowo kluczowe

Gdzie?
miejscowość lub województwo


Oferty pracy
powered by Jobrapido
Rekomendowane Firmy

Kto nas przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 170 gości.

"Wygramy jeśli zakończymy wojnę polsko-polską"

NaszaPolska.eu

- Poprzez retorykę, którą przyjęliśmy po kampanii Prawo i Sprawiedliwość traci, traci lider partii Jarosław Kaczyński sugerując, że nie był świadom swoich zachowań w czasie kampanii, prowokuje nie tylko niewybredne komentarze, ale daje ostrą broń do ręki przeciwnikom - mówi Joanna Kluzik-Rostkowska w rozmowie z "Newsweekiem". Szefowa sztabu uważa jednak, że PiS ma szansę wygrać wybory samorządowe. - Musimy tylko zakończyć wojnę polsko-polską i prowadzić merytoryczna politykę - dodaje.

Kilka dni temu Jarosław Kaczyński zaatakował swój sztab wyborczy: Joannę Kluzik-Rostkowską i Pawła Poncyljusza nazwał tylko "ładnymi buziami". Stwierdził też, ze Kluzik-Rostkowska jest "miła, urocza i sympatyczna", ale w kampanii popełniała horrendalne błędy.

Kluzik-Rostkowska przyznaje, że nie dziwi ją ten atak. - W polityce nie ma miejsca na zdziwienia. Polityk nie jest dobry wtedy, gdy jest miły. Może to byłby spektakularny gest, gdybym się obraziła i trzasnęła drzwiami. Ale nie jest skuteczny polityk, który się obraża zamiast pracować - uważa posłanka PiS.

Szefowa sztabu odnosi się też do konkretnych zarzutów Jarosława Kaczyńskiego. m.in. do tego, w którym Kaczyński zarzuca sztabowi, że nie organizował mu spotkań wyborczych, a on nie mógł na to zareagować, bo był pod wpływem silnych środków uspokajających.

— Na początku kampanii nie było możliwości organizowania spotkań z udziałem kandydata — odpowiada Kluzik-Rostkowska. — Jarosław Kaczyński potrzebował czasu, żeby zacząć się pokazywać publicznie. Podczas całej kampanii może raz zasugerował, że bierze jakieś środki farmakologiczne. Widywałam go codziennie i w żadnej mierze nie sprawiał wrażenia osoby, która nad sobą nie panuje. Nie wyglądał na człowieka ubezwłasnowolnionego przez farmakologię - uważa Joanna Kluzik-Rostkowska.

Szefowa sztabu PiS przyznaje także, że atak Jarosława Kaczyńskiego jest "przedziwny". - Najpierw płyną od władz partii apele o niewywlekanie partyjnych spraw na zewnątrz, a chwilę potem prezes partii umawia się z wiceprezesem, że będą atakować swój sztab. To dość niestandardowa forma lojalności - uważa Kluzik-Rostkowska.

Według Joanny Kluzik-Rostkowskiej, PiS ma realne szanse na wygranie wyborów samorządowych. - Mamy szansę, tylko jeśli zawalczymy o centrum. Gdy zakończymy wojnę polsko-polską i będziemy prowadzić merytoryczną politykę, odwoływać się do konkretnych problemów - ocenia.

Newsweek

dodajdo

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania