Jesteśmy tym, czym są nasze wybory..

“Człowiek jest skazany na wolność a wolność to odpowiedzialność za wszystko co robimy, czynimy i tworzymy” Sartre

Życie pełne jest niekończących się wyborów, możliwości, coraz to nowych pomysłów i zmieniających się scenariuszy. Aby pokonać przeszkody, musimy być gotowi na żonglerkę opcjami , pojawiającymi się na naszej drodze.

Nikt nie chce przegapić swoich 5 minut, ale nasze 5 minut, to czasem bardzo bolesne zmiany. Każdy ma swoją wizję szczęścia. Dziedziczone tradycje i wartości, do których zazwyczaj nie przywiązujemy uwagi, są częścią naszej tożsamości. Dokonujemy wyborów. Tych znaczących, łatwo przychodzących każdego dnia, ale są pewne wybory podejmowane może raz, może dwa razy w życiu. Zawsze chcemy wybierać właściwie. Pomiędzy czarnym a białym, omijając to szare. Sami jesteśmy sobie scenarzystami, producentami, reżyserami, aktorami, wszystkim. Nasze wybory czynią nasz tym, kim jesteśmy.

Złe wybory musimy popełniać, bo jak inaczej mamy wiedzieć co robić a czego nie robić, czym się kierować w przyszłości, by uczynić sobie drogę do szczęścia łatwiejszą. Przeżyte doświadczenia wypaczają rozum. Obraz tego co słuszne i właściwe, a tego co zgodne z głosem serca, czyniąc z prostych rzeczy łamigłówkę. Błędy i złe decyzje ostrzegają nas przed przyszłością.
Stawiają mur, który trudno przekroczyć, gdy naprawdę nadchodzi czas na podjęcie decyzji. Z jednej strony pragniemy szczęścia, z drugiej dostosowujemy się do ogółu, do rodziny, do wyboru narzuconego nam przez etykę. Przezwyciężamy potrzeby , pragnienia, pożądanie nad obowiązki. Klimat starych przyzwyczajeń i przeżyte doświadczania, wpływają na niemoc podjęcia ważnych decyzji, może tych najważniejszych i nieświadomi tego mijamy nasze 5 minut. Doświadczenia czynią nas bojaźliwymi. Nie zauważamy naszej szansy, która może uczynić nasze życie lepszym, bo skąd mamy wiedzieć, że właśnie teraz nastała szansa na poznanie siebie i całkowitą odmianę życia.

Nie od razu poznajemy konsekwencje wyborów. Czasem muszą minąć miesiące, lata i wtedy po tym czasie tak bardzo chciałoby się cofnąć wybór. Dopiero nie po wyborze, ale po jego czasowych konsekwencjach, widzimy co tak naprawdę było szansą, a co ułudą w drodze do szczęścia, a mijający czas zdążył już pogrzebać nasze marzenia i pragnienia. Wtedy nadchodzi marazm. Pojawiają się żale. Czego najczęściej żałujemy?

Znajomości z pewną kobietą, znajomości z pewnym mężczyzną, to że komuś zaufaliśmy, że zawiedliśmy, że dokonało się wyboru partnera tracąc wiele cennych lat życia, że nie wykorzystaliśmy jakiejś szansy. Wystarczyłoby przecież podjąć w odpowiednim czasie odpowiednią decyzję i wszystko wyglądałoby inaczej, ale właśnie te złe wybory czynią nas tym kim jesteśmy. Nie jest nam to dane. To lata porażek, zmian i sukcesów wpływają na naszą indywidualność, czyniąc nas bardziej wartościowym na przykład dla partnera, którego spotkamy na naszej nowej drodze. Chwilowy marazm, poczucie pecha, czy braku sensu życia lepiej przeczekać niż podejmować następne decyzje, dostosowując się do dobra ogółu, by w naszym wewnętrznym ja nie powstał konflikt. Czasem marazm jest tak naprawdę czasem naszego przygotowania na nowe zmiany.

Czym się więc kierować? Słuchać głosu serca, czy rozumu? Brać pod uwagę przeżyte doświadczenia, czy postawić na nowe, nie oglądając się za siebie. Nigdy tak naprawdę nie wiemy czy to nowe jest pułapką, czy tkwienie w starym stanie się naszym bólem. Skoro pojawiły się takie dylematy, możemy jedynie zrobić rachunek zysków i strat tego co stare, kierując się rozsądkiem, natomiast tego co nowe kierując się sercem. Owszem, życie bez zasad i ciągłe ryzyko też może być wytłumaczeniem na wykorzystywanie w życiu wszystkich szans. Co wtedy zyskujemy? Indywidualność, życie wg swojego planu, jesteśmy wolni, bo postąpiliśmy zgodnie z wewnętrznym głosem. Co tracimy? Czasem zerwanie więzi rodzinnych, zostaniemy okrzyknięci zdrajcami i buntownikami za to, ze śmieliśmy postąpić inaczej niż inni i prowadzić życie w inny sposób, niż to miało miejsce w danej rodzinie czy społeczności.

Nasze błędy zostawiają trwałe ślady w życiu i psychice. Jesteśmy dzieki nim doskonalsi, silniejsi, ale poszukując swojej życiowej drogi, kierujemy się fałszywymi znakami, często trafiając na ślepe zaułki. Wielu ludzi dojrzałych odczuwa konsekwencje wyborów młodości, pochopnych decyzji, porywczych i nieprzemyślanych zachowań. Często te czyny spowodowane są nietolerowaną przez środowisko miłością.

Wybierając wg swojego głosu musimy postąpić czasem wbrew wszystkim, przyjmując na siebie presję otoczenia. Ryzykujemy odrzucenie i wycofanie emocjonalne od korzeni, które tworzyły naszą tożsamość . Choć pojawiła się szansa na życie w zgodzie z sobą, to podjęcie jakiejkolwiek decyzji spowoduje, że będzie ona zła. Przeszłość zakłóci teraźniejszość , powodując konflikt między potrzebami, ale wybór to zawsze zmiana.
Kto jest najważniejszy w naszym życiu jak nie my sami. Tylko my tak naprawdę jesteśmy odpowiedzialni za to co czynimy i tworzymy. Nikt nie przeżyje konsekwencji naszych wyborów jak my sami. Skąd wiemy czy wybierając stare nie obudzimy się nagle z przysłowiową ręką w nocniku? Nie wykorzystamy swoich 5 minut poprzez zapisane przeszłością kartki w naszym życiorysie. Pozostanie nam uczucie żalu i niewykorzystanych szans.

Cóż warte byłoby nasze życie bez wyborów. Wybór to wyzwanie i powód do życia. Przed każdą decyzją zawsze lepiej mieć dystans do siebie, do ludzi , świata, wtedy z całą świadomością konsekwencji podejmujemy te codzienne i te życiowe decyzje. Jak odnaleźć zaś dystans gdy chodzi o uczucia. Tutaj nie ma klucza. Liczy się przed wszystkim czas.

Przykre doświadczenia życiowe zawsze przynoszą smutek i niejednokrotnie mają dość długie negatywne skutki, ale czasem jedynym wyjściem żeby wygrać i wykorzystać nową szansę jest stanięcie do walki o swoje szczęście, nawet przeciwko rodzinie i zakorzenionej tradycji. Bardzo łatwo o zdradę wewnętrznego systemu wartości i napiętnowanie wewnątrz. Wiele jednak trudności odnajduje szczęśliwy finał. Zmiany choć bolesne i powodujące przewartościowanie życia, to jednak jakiś postęp i rozwój, bo to co nieznane, nieprzewidywalne określa nowy początek i entuzjazm. Czym jest życie, jeśli nie tworzeniem i niszczeniem, a na koniec życia, gdy już dokonamy wielu wyborów, poznamy ich konsekwencje, gdy życie nie przynosi już zagadek i chaosu, wtedy przychodzi śmierć.
Ty wybierasz, czy twoje życie to samotny w tłumie, czy spełniony w walce o swoje szczęście, nie możesz sobie pozwolić na improwizację. Życie to ciągła zmiana, a jeśli nie lubi się zmian, to nie lubi się życia.

NaszaPolska.eu, Magdalena Undro – Londyn

Nasze zwierzęta podróżują z nami

Nasze zwierzęta podróżują z nami

Zabieranie psa czy kota ze sobą w podróż dla jednych może wydawać się irracjonalne, a dla ich właścicieli zupełnie naturalne. Zostawianie zwierzęcia pod opiekę swoim znajomym czy rodzinie jest jak najbardziej dobrym rozwiązaniem, kiedy zamierzamy wyjechać, aczkolwiek niektórzy wolą się nie rozstawać i zabierają pupila ze sobą, nawet kosztem nie do końca komfortem zwiedzania itp. W związku z powyższym większość z nas, szczęśliwych właścicieli psów uważa, że klatka dla psa jest niezbędna w takich przypadkach.

Czytaj dalej

Magiczny ośrodek Alpina Sport i Sylwester z dzieciakami i… lampionami!

Magiczny ośrodek Alpina Sport i Sylwester z dzieciakami i… lampionami!

Ostatni Sylwester mogę zaliczyć do bardzo udanych. W swoim zachwycie urokliwą Muszyną nie jestem odosobniona – świadczą o tym również opinie gości wyrażane na forum po Sylwestrze spędzonym w Alpina Sport (więcej informacji na ten temat można znaleźć, wpisując w wyszukiwarkę Alpina Sport forum).

Czytaj dalej

Rabka na wariackich papierach

Rabka na wariackich papierach

Nie jest modna niczym St. Moritz ani równie prestiżowa jak otoczone ośnieżonymi szczytami Alp francuskie Chamonix. Zawsze jest wyjątkowo urocza i nie powtarzalna.

Czytaj dalej

Polskie plaże w kolorze blue

Polskie plaże w kolorze blue

Czy polskie plaże i mariny mogą spełniać najwyższe kryteria w zakresie jakości wody oraz bezpieczeństwa, tak jak plaże w popularnych kurortach na świecie?

Czytaj dalej

Pszczyna śląska perła

Pszczyna śląska perła

Śląsk w umysłach większości Polaków jest to brudne, szare miejsce, gdzie nie warto przyjeżdżać. To jest błędne postrzeganie. Śląsk jest cudowny, pełny zieleni, tętniący życiem. Jest tu wiele bardzo ciekawych miejsc, gdzie nie tylko można, ale i trzeba przyjechać. Na pewno takim miejscem jest niewielkie miasto Pszczyna.

Czytaj dalej

Lublin- polskie miasto dla turystów

Lublin- polskie miasto dla turystów

Jedno z wartych uwagi pod kątem turystycznym miast jest Lublin. Miasto leży na wschodzie Polski i określane jest jako stolica województwa lubelskiego.  Przez Lublin przepływa znana wszystkim rzeka Bystrzyca. Z racji tego, że turyści od lat zachwycają się Starym Miastem postanowiono wyłączyć je z ruchu, co sprawia, że turyści mogą bezpiecznie zwiedzać każdy jego zakątek.

Czytaj dalej

 

Agencja social media

Biuro wirtualne

 

Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Więcej informacji tutaj . Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych - RODO. Tutaj znajdziesz treść naszej nowej polityki a tutaj więcej informacji o Rodo