Zostać albo wrócić - DE

Turnau kiedyś śpiewał: “Tutaj jestem gdzie byłem, gdzie się urodziłem, tu się wychowałem I tutaj zostałem, pomyślałem to samo słońce wszędzie świeci, więc gdzie byli dziadkowie będą moje dzieci”.

Nie jestem panem Turnauem, który umie śpiewać i grać, więc wyjechałem. I chyba mi z tym dobrze. Mówię chyba, bo czasem mam potężną ochotę wrócić do kraju na stałe, potem jadę na wakacje i mi przechodzi.
A tak na poważnie to jestem wdzięczny losowi i paru osobom, które umożliwiły mi przyjazd do Wielkiej Brytanii. Nie żebym tu jakieś kokosy zbijał, ale za to, że poznałem inne życie. Zobaczyłem że można inaczej niż w Polsce, co nie znaczy że lepiej. Zobaczyłem, że da się normalnie żyć z pracy rąk. Że można dostać pracę nawet bez doświadczenia. Że tolerancja to nie jest słowo – wydmuszka, ale że może być naprawdę.
Te nowe doświadczenia nie zawsze były pozytywne. Na przykład szybkość życia – w Polsce zawsze miałem więcej czasu. Tutaj załatwienie prostej sprawy trwa dłużej. I to oszukiwanie się Anglików, że nie trzeba się spieszyć. To jest bardzo frustrujące.
Przyjeżdżając do Anglii miałem dziwne przeświadczenia – oto przyjeżdżam do bogatego kraju, do kolebki nowoczesnej demokracji. Do kraju ze świetnie rozwiniętym dostępem do kultury. I czasem byłem bardzo rozczarowany.

Jaki to bogaty kraj, gdzie w większości zlewów masz dwa kurki – jeden z za gorącą wodą, a drugi z zza zimną. Gdzie drogi są równie dziurawe jak w Polsce. A ludzie gnieżdżą się w jednopokojowych klitkach, bez centralnego ogrzewania i czasem bez ciepłej wody w kranie. Gdzie osoby żyjące na świadczeniach od państwa mają lepiej od ciebie, pomimo, że pracujesz w pełnym wymiarze godzin. Tylko tutaj samotna matka ma dochód większy(ok 21 tysięcy funtów) niż średnia zarobków mieszkańców regionu, gdzie ja mieszkam (tu średnia wynosi 16 tysięcy).
Demokracja? Bez przesady – większość posłów to osoby, które kształciły się prywatnie. Gdzie burmistrz miasta w którym mieszkał, jest pierwszym wybieranym w drodze głosowania publicznego. Kraj, w którym biurokracja jest rozwinięta jeszcze bardziej niż u nas – spróbujcie wypełnić wniosek na dodatek mieszkaniowy (bite 30 stron!)
Kultura? W moim mieście nie sposób pójść do kina na francuski film (ostatnim była hollywódzka „Czekolada”). Większość osób nigdy nie słyszała o Louisie de Funnesie! Nie mówiąc o Saramago, czy Cerwantesie. Jedynym przejawem zapożyczania czegokolwiek od obcokrajowców jest kuchnia (aż do tego stopnia, że narodową potrawą Anglików – wybrano curry, które pochodzi z Indii). Kultura wyższego lotu – może tylko amatorski teatr, który utrzymuje się ze swoich produkcji. A w większości knajp grają lokalne zespołu śpiewające covery znanych wykonawców.

Z drugiej strony, tak jak mówiłem generalnie łatwiej tu zdobyć pracę niż w Polsce. Zwłaszcza osobom, które nigdy nie pracowały, albo osobom starszym, które muszą dorobić do emerytury. Pracodawcom nie opłaca się zatrudniać kogokolwiek na czarno, bo nie płacą dużo ponad wypłatę dla nich. Generalnie większość prostych prac – jak kelner, sprzątacz, czy ktoś w fabryce – nie trzeba mieć doświadczenia. Pracownik zostanie doszkolony.

Tolerancja tu objawia się w ten sposób, że każdy sobie rzepkę skrobie. Jeśli tylko nikomu nie przeszkadzasz i nie krzywdzisz dzieci lub zwierząt – hulaj dusza, rób co chcesz. Religia? Przekonania filozoficzno-moralne? Z kim chodzisz do łóżka? To ludzi tu nie obchodzi. Wyobrażacie sobie matkę w Polsce, która mówi do świeżo narodzonego dziecka, chcę żebyś był szczęśliwy, niezależnie z kim przyjdzie ci to życie dzielić. Tutaj ludzie do takich rzeczy przywykli. Nie oznacza to, że nie mają nic przeciwko, owszem mają, ale są w stanie swoje uprzedzenia zachować dla siebie.
W czym są Polacy różni od Anglików? Jak dziewczyna idzie z koleżankami na miasto i wygląda jak ostatnia lafirynda, to w Polsce znajdzie się jakaś psiapsiółka, która jej to powie. W Anglii nie. I widać później tłumek nastolatek wyglądających na ulicznice. A rankiem ten sam tłumek dziewczyn pcha wózki, bo dziewczyny wolą nie pracować i żyć na zasiłkach.
Polacy są zdecydowanie bardziej zaradni – wymienią sobie żarówkę czy uszczelkę w kranie gdy cieknie woda. I chyba jeszcze nie stracili zdrowego rozsądku – tutaj ludziom trzeba mówić, żeby kupili do domu termometr, bo to jest najprostszy sposób, czy z dzieckiem jest wszystko w porządku. A prezerwatywy to nie tylko sposób przeciwko niechcianym ciążom, ale także ochrona przez chorobami wenerycznymi i AIDS. I wydaje mi się, że jak Polak jest uprzejmy, to dlatego, że dobrze o tobie myśli – tu podciągnięto to do sztuki bycia. Uśmiechaj się ponad wszystko. I to, że zawsze na pytanie jak się masz – dostaniesz odpowiedź, dziękuje u mnie w porządku, choćby ich świat się zawalił. I ta ich słynna small talk – mała gadka, o pogodzie na przykład, jest męcząca i nużąca.

Więc te doświadczenia są ciekawe. Tutaj jestem gdzie byłem, gdzie się urodziłem? Nie, chcę być tam sobie wybiorę... Ale to nie znaczy, że na zawsze...

www.NaszaPolska.eu, Artur Pomper

Prezydent: Tupolew Tu-154M będzie latał

Prezydent: Tupolew Tu-154M będzie latał

Wyremontowany Tu-154M będzie wykorzystywany - zapewnił prezydent Bronisław Komorowski. Dodał, że jest to rozwiązanie do czasu, kiedy Polska zainwestuje w nową flotę dla najważniejszych osób w państwie.

Czytaj dalej

Tuwim współcześnie

Tuwim współcześnie

Absztyfikanci od Donalda
i SLD-owskie równe chłopy,
Co podliczacie swoje salda,
wy honorowe mizeroty.

Czytaj dalej

WROCŁAW - Ciekawe Miejsca

WROCŁAW - Ciekawe Miejsca

Wrocław miasto wyjątkowe, położone na Nizinie Śląskiej, w Pradolinie Wrocławskiej, nad rzeką Odrą i czterema jej dopływami.
Jest historyczną stolicą Śląska, członkiem Nowej Hanzy, głównym miastem aglomeracji wrocławskiej.

Czytaj dalej

Okrągły stół, czy szybki bufet?

Okrągły stół, czy szybki bufet?

Przedstawiciele partii politycznych rozmawiali w Sejmie o sytuacji w ochronie zdrowia. Spotkanie trwało niecałą godzinę, ale jego inicjator, Grzegorz Napieralski, jest zadowolony.

Czytaj dalej

Sylwester i wymóg przeprowadzania wyceny aktuarialnej

Sylwester i wymóg przeprowadzania wyceny aktuarialnej

Zbliża się koniec roku, który kojarzy się nam ze śniegiem, świętami i sylwestrem. Dla osób zarządzających spółkami i księgowych to dodatkowo czas zamykania ksiąg i rozliczeń. Wszyscy księgowi i księgowe już przyzwyczaili się do corocznej wyceny aktuarialnej rezerw na świadczenia pracownicze i zanim jeszcze wyślą świąteczną kartkę najpierw skierują się do swojego aktuariusza z prośbą o przeprowadzenie wyceny aktuarialnej rezerw. Czy zawsze tak było? Kiedy wprowadzono przepisy regulujące wycenę aktuarialną? Postaramy się krótko przybliżyć tę historię.

Czytaj dalej

Jak pomóc sobie w nałogu?

Jak pomóc sobie w nałogu?

Każdy nałóg źle wpływa na życie uzależnionego, a także na życie jego bliskich. Prawdą jest, że w zależności od tego z czym mamy problem, oraz jaka skala uzależnienia nas dotyczy ma związek z codziennością uzależnionych i jego bliskich. Od lat ludzie borykają się z problemami różnorakich nałogów.

Czytaj dalej

 

Agencja social media

Biuro wirtualne

 

Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Więcej informacji tutaj . Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych - RODO. Tutaj znajdziesz treść naszej nowej polityki a tutaj więcej informacji o Rodo