Polska mowa, reforma ortografii

Język polski należy do dziesięciu najtrudniejszych języków na świecie usłyszałem kiedyś. I ja gotów jestem się z tym zgodzić. Interpunkcja, gramatyka i ortografia niejednego z nas wprawiają w zakłopotanie. Ostatnio zakłopotanym był każdy Polak widząc co napisał prezydent w księdze kondolencyjnej ambasady Japonii.

Wstyd i hańba zaraz zabrzmieli wszyscy w około. I może i mają rację. Ja z pewnością święty nie jestem więc pierwszy nie rzucę kamienia. To postanowienie może powinni sobie wziąć do serca także pozostali – bo niech mi się choć jeden taki pokaże, który nigdy nie popełnił błędu ortograficznego. Mówiąc to oczywiście samemu mam zamiar sprawdzić pisownie używając prostego narzędzia, z którego korzystam pisząc ten tekst. Ale jako uczeń drugiej klasy oblałem dyktando i mój ojciec nade mną przysiadł i przez parę miesięcy miałem dyktando dzień w dzień. A jak miałem błąd musiałem dane słowo przepisać stokroć. Pomogło, choć nauka nie należała do przyjemnych. Dziś raczej nie popełniam błędów, ale czasem zastanawiam się, jak mam coś napisać.

Wydaje mi się czasem, że język polski jest niepotrzebnie trudny. Że łatwiej byłoby obcokrajowcom nauczyć się go, jeśliby zliberalizować jego ortografię. Ja wiem, że dla większości polonistów za ten postulat najchętniej spaliłoby mnie na stosie, ale zastanówmy się nad tym chwilę. Przecież tak naprawdę do szczęścia ta ortografia nie jest nam do niczego potrzebna. Większość obcokrajowców zmaga się najpierw z wymową, która jest dla nich szalenie trudna. A potem łapią się za głowy, że to dopiero początek.
Proponuję więc co następuje: zdecydować się na „u” lub „ó” i we wszystkich przypadkach albo jedno albo drugie. Ja rozumiem, że to jest drastyczne, ale jak pokazują dane ze szkół z poziomem intelektualnym dzieci jest coraz gorzej. Zatem ułatwmy im życie. Zróbmy referendum i zapytajmy Polaków które „u” lub „ó” wolą. Jeśli plan wdrożenia jednego „u” się uda lub óda – w zależności od wyniku (ja wolałbym jednak „ó” z kreską, jako że jest bardziej patriotyczne i odmienne niż jakiekolwiek inne „ó” na świecie). Więc jeśli plan ten się powiedzie, w ramach drugiego etapu reformy powinniśmy zdecydować się, a jakżeby inaczej jak nie w drodze referendum na to jakie „ż” lub „rz” wybrać. Jeśli by pójść moim wcześniejszym rozumowaniem wybrałbym także „ż” - gdyż jest wyjątkowe. Z drugiej jednak strony Żeczpospolita Polska wygląda cokolwiek dziwnie – ale Polak potrafi się przyzwyczaić do wszystkiego. Idąc dalej za ciosem można by potem pomyśleć o „ch” i samo „h”. ileż to pieniędzy można by oszczędzić wprowadzając krótsze formy. Ile to mniej papieru dałoby się oszczędzić, gdyby wybrać krótszą jej formę. Tak jak poprzednim razem zapytałbym się o wolę narodu. Ale chciałbym podkreślić tutaj, że stosowanie krótszych form: „ż” oraz „h” mogłoby zmniejszyć deficyt budżetowy w znacznym stopniu.
Tropem oszczędności powinniśmy zastąpić nie rozłączne – złączonym. Ile to miejsca na papierze zaoszczędziłoby! Przecież dziś idą na to grube miliony. Proszę łaskawie wskazać mi jakąś posadę w ministerstwie finansów – zgłoszę się i już za państwowe pieniądze będę się starał wyliczyć co do grosza ile jesteśmy w stanie na tych pomysłach oszczędzić. Jestem przekonany, że zaoszczędzone w ten sposób środki każdy rząd byłby w stanie zagospodarować z pożytkiem. Rząd mógłby zastopować niechcianą reformę OFE i pozostawić je tak jak jest, a za zaoszczędzone pieniądze na ortografii przeznaczyć na nasze przyszłe emerytury.

Te kilka przykładów w jaki sposób oszczędzać to z pewnością wierzchołek góry lodowej. Zapraszam Państwa, drodzy czytelnicy do dzielenia się pomysłami jak jeszcze możemy zaoszczędzać na ortografii.
W kolejnym odcinku zajmiemy się zagadnieniem oszczędzaniu na interpunkcji.

www.NaszaPolska.eu, Artur Pomper

Nic dziwnego, że

Nic dziwnego, że

Czasami, udaje mi się obserwować albatrosy.
Polatują - towarzysząc w drodze na wyspę,
która wiedzie przez fale odmętu –

Czytaj dalej

Polanica - Zdrój

Polanica - Zdrój

Polanica-Zdrój (niem. nazwa urzędowa Altheide-Bad, zwyczajowa Bad Altheide, czes. Starý Bor) – miasto uzdrowiskowe i gmina w województwie dolnośląskim, w powiecie kłodzkim.

Czytaj dalej

Bojkowie i Łemkowie – kultury, o których warto pamiętać

Bojkowie i Łemkowie – kultury, o których warto pamiętać

Jeszcze nie tak dawno, zaledwie siedemdziesiąt lat temu, tereny dzisiejszego pogranicza polsko-słowackiego zamieszkane były przeważnie przez Bojków i Łemków – dwie grupy etnograficzne górali ruskich, które posiadały wspólne korzenie i wywodziły się z wołoskiej społeczności pasterskiej. Wiele pamiątek po tych społecznościach znajduje się w skansenach, a dzięki działaniom organizacji i instytucji dbających o tradycje, takich jak marka Carpathia, możemy dziś odkrywać ich ślady. Możliwość poznawania dawnych kultur i narodowości pozwala na uświadomienie sobie, jak kiedyś wyglądało życie, którego ślady, choć nieliczne, należy uznawać za ogromną wartość.

Czytaj dalej

Kraków, jakiego nie znacie!

Kraków, jakiego nie znacie!

Jeśli marzy Ci się pełen atrakcji weekend, nie trać czasu na przeglądanie zagranicznych ofert. Spakuj walizkę i przyjedź do Krakowa, a gwarantuję, że jeszcze długo z zapartym tchem będziesz wspominać ten wyjazd.

Czytaj dalej

Dziennik emigranta: o szkoleniach

Dziennik emigranta: o szkoleniach

Torquay
To już trzeci dzień! Jeszcze tylko 25 dni i już moje pisanie stanie się nawykiem. O czym to dziś mam napisać?

Czytaj dalej

Alarm pogodowy! burze i trąby powietrzne

Alarm pogodowy! burze i trąby powietrzne

Nawałnice przejdą nad całą Polską. Podczas piątkowych burz możemy spodziewać się intensywnych opadów, do 40 litrów na metr kw.

Czytaj dalej

 

Agencja social media

Biuro wirtualne

 

Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Więcej informacji tutaj . Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych - RODO. Tutaj znajdziesz treść naszej nowej polityki a tutaj więcej informacji o Rodo