Początek lata z Cesarią Evorą

Lublin (17 czerwca) i Warszawa (19 czerwca). Jedynie dwa dni spędzi w Polsce jedna z najpopularniejszych i najsłynniejszych piosenkarek świata, Cesaria Evora- propagatorka morny i coladery, czyli tradycyjnych pieśni z Wysp Zielonego Przylądka.

Cesaria Evora jest często zwana „bosonogą divą”, z racji tego, że występuje bez obuwia- tak na pamiątkę dawnych czasów. Nigdy nie bisuje dwa razy. Śpiewa od dzieciństwa. Publiczne występy zaczęła w wieku 16 lat, kiedy zainteresowała się nocnym życiem w portach kolonialnych. Próbowała nagrywać również płyty, lecz początkowo - bez sukcesu.
Jej dobra passa nadeszła wraz z pojawieniem się producenta Jose de Silva, kiedy na przełomie lat 80. i 90. przyjechała do Paryża. To wtedy stała się objawieniem muzycznym XX wieku. Od tego czasu jej kariera rozwija się w niesamowitym tempie.
W 2004 roku Cesaria Evora została laureatką nagrody Grammy. Na początku 2007 nominowano ją do Victoires de la Musique, a 27 lipca prezydent Francji, Jacques Chirac przyznał artystce najwyższe odznaczenie państwowe – Order Legii Honorowej. Jej płyty sprzedają się w milionowych nakładach. Na koncerty przybywają tłumy.

Śpiewa wyłącznie po kreolsku, czasami po portugalsku. Jej utwory, przede wszystkim morny i coladery, porównywane są często do oceanicznego bluesa- pełne melancholii i tęsknoty. Większość z nich opowiada o trudach codziennego życia.
Cesaria Evora zarówno w życiu, jak i na scenie, wykazuje się niezwykłą skromnością i spontanicznością. Angażuje się w działalność charytatywną. Nie tylko wspiera młodych muzyków z Wysp Zielonego Przylądka, bierze także udział w przedsięwzięciach, które mają zwrócić uwagę na problemy Afryki.
Pod koniec listopada 2010 roku ukazała się płyta "Cesaria Evora &..." na którym znalazły się najpiękniejsze zdaniem Cesarii duety z reperezentatami kilku kontynentów, którzy mieli przyjemność i zaszczyt pracować z Cesarią. Na płycie nie zabrakło "Embarcacao" z Kayah i "Um Pincelada" z Dorotą Miśkiewicz.
Nadchodzi czas na to, aby usłyszeć Cesarię na żywo. Czerwcowe koncerty odbędą się w Hali Globus (Lublin) oraz w warszawskiej Sali Kongresowej.

www.ZielonyDziennik.pl Emilia Szuper

Polacy: czy jesteśmy tolerancyjni?

Polacy: czy jesteśmy tolerancyjni?

Czy my jesteśmy naprawdę narodem tolerancyjnym?
Jak się żyje cudzoziemcom w Polsce?
Czy się boimy napływu obcokrajowców? Na część pytań odpowiedziała grupa, która w zeszły weekend przeprowadziła małą prowokację w Warszawie – test na dyskryminację.

Czytaj dalej

Na czym polega szaleństwo na punkcie kasyn i szybkich samochodów?

Na czym polega szaleństwo na punkcie kasyn i szybkich samochodów?

Z pozoru szybkie samochody oraz kasyna online nie mają ze sobą zbyt wiele wspólnego.Naprawdę łączy je jednak wiele wspólnych elementów. Przede wszystkim grupą docelową dla firm zarówno z branży sportowych aut, jak i z świata kasyn online, są ludzie lubiący adrenalinę.

Czytaj dalej

Dwujęzyczność: klucz do przetrwania języków

Dwujęzyczność: klucz do przetrwania języków

Zespół doktora Jorge Miry z Real Universidad de Santiago de Compostela (USC) zaproponował nowy model konkurencji językowej. Wg Hiszpanów, kluczem do przetrwania zagrożonych języków o mniejszej liczbie użytkowników jest dwujęzyczność.

Czytaj dalej

WARTO POZNAWAĆ ŚWIAT

WARTO POZNAWAĆ ŚWIAT

Sformułowanie, że podróże kształcą jest niezwykle trafne. Podam kilka argumentów, które potwierdzą tą tezę i przekonają osoby, które mają odmienne zdanie na ten temat.

Czytaj dalej

Jesień. Za oknem pełne słońce

Jesień. Za oknem pełne słońce

Dziś temperatura na termometrze przekracza 15 stopni. Niestety, po prawie 7 h jazdy autobusem z Warszawy pozostaje mi tylko rozpakować rzeczy z plecaka i wyruszyć po zakupy, na jutrzejszą wyprawę. Jak co roku wybieram to miejsce, gdyż daje mi poczucie wolności i spełnienia, a to co kryją góry daje mi zastrzyk energii i pozytywnego myślenia na kolejne miesiące. Zakopane we wrześniu , zaczynamy.

Czytaj dalej

Nowa rzeka dla Bogatyni

Nowa rzeka dla Bogatyni

Miedzianka – to niewielka rzeczka, która w ciągu kilku dni dorobiła się „czarnej” legendy w całym kraju. Jej zazwyczaj spokojne wody wystąpiły z brzegów pod wypływem nagłej ulewy, obracając w ruinę część Bogatyni.

Czytaj dalej

 

Agencja social media

Biuro wirtualne

 

Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Więcej informacji tutaj . Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych - RODO. Tutaj znajdziesz treść naszej nowej polityki a tutaj więcej informacji o Rodo