Zaciągnę żaluzję, tak będzie łatwiej
Zapewniałeś, że lubisz moje wschody a wysiadłeś
prawie w biegu. Stacja za stacją tracę ostrość
widzenia – nie wiem czy to horyzont czerwony,
czy myśli, które nie dają zasnąć. Na przemian
Zamów artykuł sponsorowany w promocyjnej cenie Zamawiam
xOrder a sponsored article at a promotional price Order
x
Written on .
Zapewniałeś, że lubisz moje wschody a wysiadłeś
prawie w biegu. Stacja za stacją tracę ostrość
widzenia – nie wiem czy to horyzont czerwony,
czy myśli, które nie dają zasnąć. Na przemian
Written on .
Chciałbym przy bladym księżycu
otworzyć drzwi salonów nikczemnych
wejść myślą w labirynt istnienia
tworzyć ekscentryczne klaunady
Written on .
Lubiłeś sierpniową porę, lubiłeś też dojrzewanie.
Pamiętasz, bursztynowy piasek ścielił się pod nami.
Written on .
Wieś odbiła się w wodzie nieba
skrzypi drewniana chałupa
a w niej mieszka stół ogień
i ruska ikona mirtem oprawiona
Twierdzą, że nie są Polakami. Już 46 proc. Ślązaków deklaruje, że są narodowości śląskiej, a nie polskiej - informuje "Dziennik Zachodni".
Bo nie płacą abonamentu radiowo-telewizyjnego. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji bije na alarm. Media publiczne są na skraju zapaści, bo Polacy masowo nie płacą abonamentu RTV.
XVI Przystanek Woodstock w Kostrzynie nad Odrą (Lubuskie) został w piątek oficjalnie otwarty przez szefa Fundacji WOŚP Jerzego Owsiaka.
"Pamiętajcie, że jesteście w Polsce, cudownym miejscu na kuli ziemskiej" - powiedział Owsiak, rozpoczynając imprezę.
Jedzenie w Indiach to licząca tysiące lat tradycja spożywania posiłków wedle ściśle ustalonych zasad, praw i reguł, zazwyczaj dokładnie przestrzeganych przez poszczególne grupy etniczne, kastowe i religijne.
Kiedyś żyjące na wolności bizony sprawiały, że ziemia drżała, a tumany kurzu unosiły się wysoko. Obecnie są atrakcją dla turystów.
Trzy metry długości, 1100 kg wagi i prędkość 50 km/h już na kilka sekund po starcie. Wbrew pozorom nie jest to opis nowego modelu ciągnika rolniczego, ale bizona – zwierzęcia, którego niezliczone stada przemierzały niegdyś bezkresne równiny Ameryki Północnej.
Jeszcze dziś zakwitnę
kolorem nieba
słońce liże me dłonie
z dzikich róż zrywam
włosy srebrnych pajęczyn